?aden z poszkodowanych pracowników Biedronki nie stawi? si? na rozpraw?
?aden z poszkodowanych pracowników Biedronki nie stawi? si? na rozpraw?
Dziewi?tna?cie osób zatrudnionych w sieci sklepów Biedronka wyst?puje w charakterze poszkodowanych w sprawie przeciwko dwóm kierowniczkom tych placówek. Ewa P. i Lucjana G. mia?y stan?? wczoraj przed s?dem za uporczywe naruszanie praw pracowników. Oskar?one nie stawi?y si? w s?dzie.
Prowadz?cy spraw? s?dzia Konrad Wytrykowski nie kry? zdziwienia, ?e na pierwsz? rozpraw? nie stawili si? równie? poszkodowani. Mimo i? s?d mia? rozpatrywa?, czy nies?usznie zostawali w pracy po godzinach i nie pobierali za to wynagrodzenia.
Wszyscy zostali prawid?owo powiadomieni o terminie. Na pierwsz? rozpraw? przyszed? wczoraj t?um dziennikarzy, ale us?yszeli, ?e z powodu nieobecno?ci zainteresowanych posiedzenie zostanie odroczone do 2 lutego. Wezwania b?d? wys?ane do nich ponownie.
S?dzia nie zdecydowa? si? na ukaranie ?wiadków. Zgodnie z przepisami, mia? prawo na?o?y? na nich grzywn? w wysoko?ci do 3 tys. z?. Poszkodowani musz? stawi? si? na rozpraw?, bowiem s?d chce zapyta? ich, czy wyra?aj? zgod? na dobrowolne poddanie si? karze jednej z oskar?onych. Kobieta przyzna?a si? do winy i chce, aby wydano wyrok bez przes?uchiwania ?wiadków.
Legnicka sprawa jest podobna do innych w kraju procesów kierowników Biedronki. Obu kobietom zarzuca si? fa?szowanie dokumentów. Zdaniem prokuratury nie ujmowano w nich prawdziwej liczby godzin nadliczbowych przepracowanych przez podw?adnych. Grozi im do 5 lat wi?zienia.